Neurologiczne objawy alkoholizmu przez neurologa

Alkoholizm to jedno z uzależnień, które do niedawna były uważane jedynie za chorobę psychiki.
Jednak jak się okazało jest to choroba, która oddziałuje fizycznie na układ nerwowy co może potwierdzić każdy „zorientowany” w tym neurolog.

Robi to na kilka sposobów, najlepiej wymienić od razu dwa główne.
Kształtuje połączenia nerwowe i działa hormonem szczęścia dopaminą.
Oba te są objawami neurologicznymi, dlatego przy leczeniu uzależnienia dobrze jest je „wyregulować”. Warto odwiedzić stronę neurologa z Warszawy – gabinetneurologiczny.com

Najpierw, aby zrozumieć jak najlepiej całe spectrum nałogów należy poruszyć fizyczną zmianę nerwów.
Sam nałóg zaczyna się często niewinnie. Na przykładzie alkoholizmu zaczyna się od jakiejś problematycznej sytuacji, od której człowiek chce się odciąć choć na chwilę.
Jeśli jest to skuteczne to okazuje się, że w tym momencie tworzą się nowe połączenia pomiędzy neuronami.
Dlatego chory przejawia łatwość w oddawaniu się nałogowi.
Tu jest pierwsze ryzyko neurologiczne.

Drugim takim ryzykiem jest przystosowanie organizmu pod względem wytwarzania hormonów.
Przy oddawaniu się nałogowi produkowany jest hormon szczęścia.
A dokładniej ta czynność powoduje powstrzymanie produkcji kortyzolu (hormon stresu) a powoduje produkcję dopaminy. Tu jest ogromne ryzyko.
Człowiek oddając się nałogowi (w tym przypadku alkohol) czuje się bardziej zrelaksowany, jego układ nerwowy uspokaja się.
Jednak w momencie odstawienia na przykład alkoholu pojawia się „syndrom odstawienia” co skutkuje podrażnieniem układu nerwowego i ogólnym rozdrażnieniem neurologicznym.

Według Charles`a Duhigg`a w książce „Siła Nawyku”, aby poradzić sobie z nałogiem należy nadpisać go inaczej. Ponieważ zmiany połączeń pomiędzy neuronami oraz stymulowanie produkcji dopaminy przy spożywaniu przykładowo alkoholu są trwałe.
Jednak lepiej poradzić się kompetentnego lekarza (neurolog najlepiej) w poradzeniu sobie jako pierwsze z pracą nad układem nerwowym przy nałogu (tu alkoholizm).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *